Data: 6 listopada 2008
Peter Lynch to znana osobistość w świecie finansów, człowiek, który przez 13 lat zarządzał funduszem Magellan Fidelity. Jako jeden z nielicznych sławnych inwestorów zyskał sławę nie dzięki udanym indywidualnym inwestycjom, ale dzięki pracy w branży finansowej i umiejętnościom zarządzania. W 1990 roku, w wieku 46 lat, przeszedł na emeryturę i zaangażował się w działalność filantropijną.
Peter Lynch urodził się 19 stycznia 1944 roku. Za początek jego zainteresowania giełdą i inwestycjami można uznać jego pierwszą pracę. W wieku 11 lat Peter Lynch zaczął pracować w klubie golfowym jako caddie – osoba, która nosi torbę z kijami graczy. Stałymi bywalcami klubu byli inwestorzy, którzy często rozmawiali przy golfie o interesach. Peter często im się przysłuchiwał, aż w końcu postanowił sprawdzić, czy ich przewidywania się sprawdzają. Zauważył, że to dobry sposób na biznes i zdecydował się iść tą samą drogą.
Jego pierwszą inwestycją był zakup akcji firmy Flying Tiger, zajmującej się branżą lotniczą. Miał szczęście, bowiem niedługo potem rozpoczęła się wojna w Wietnamie i akcje spółki szybko poszły do góry. Zyski z tej inwestycji w dużej mierze pozwoliły sfinansować Peterowi Lynchowi studia w college’u.
Ukończył Boston College z dyplomem z finansów, po czym przez 2 lata służył w armii. Następnie uczęszczał do Wharton School przy Uniwersytecie Pensylwanii. Po szkole, w wieku 25 lat, brał udział w programie praktyk w Fidelity Investments. O trzy miejsca w firmie ubiegało się 75 aplikantów, a Peter Lynch został jednym z zatrudnionych szczęśliwców. Była to jedyna rozmowa kwalifikacyjna, jaką przyszło mu odbyć w życiu.
Peter Lynch został analitykiem zajmującym się spółkami chemicznymi, tekstylnymi i metalowymi. Później pracował w dziale research’u, aby w wieku 33 lat, w 1977 roku, przejąć zarządzanie jednym z funduszy firmy, Magellan. W maju tegoż roku przejął portfel o wartości 20 milionów dolarów, kiedy go opuszczał, fundusz miał wartość 14 miliardów USD. Przeciętna stopa zwrotu podczas tych 13 lat oscylowała koło 27,2% rocznie. Jeśli ktoś zainwestował 31 maja 1977 w fundusz Magellan 1000 dolarów, to 31 maja 1977 wyciągnął z niego 28000 USD. Przeciętnie w portfelu zarządzanym przez Petera Lyncha znajdowało się ponad 1000 spółek, czasem nawet 1400.
Wiele osób współpracujących ze sławnym zarządzającym wspomina, że jego dzień pracy nie był w żaden sposób ograniczony. Przez całą dobę zajmował się inwestycjami, czy to siedząc w pracy, czy komunikując się z analitykami, czy po prostu obserwując rynek.
Peter Lynch jest określany jako inwestor, który zawsze słucha się żony. Podobno wiele decyzji inwestycyjnych podejmował obserwując zakupy swojej żony i upodobania dzieci. Kiedy np. zauważał, że dzieciom posmakowały nowe płatki do mleka, zaczynał się interesować firmą je produkującą i badać jej sprawozdania finansowe. W 1983 roku aktywa funduszu przekroczyły 1 miliard, a Peter Lynch zaczął być sławny i pojawiać się na łamach prasy. Kiedy w 1987 roku po raz pierwszy od 8 lat wyjechał z żoną na urlop, musiał wrócić po paru dniach, bo właśnie rozpoczął się krach z 1987 roku, a jego portfel stracił jedną trzecią wartości w przeciągu dwóch dni roboczych.
Podstawową zasadą inwestycyjną Petera Lyncha była ta mówiąca, by inwestować w to, co się dobrze zna. Stosował ten sam styl zarządzania co Warren Buffett i Benjamin Graham. Kiedy zainteresował się jakąś spółką, dogłębnie badał jej bilans i rachunek zysków i strat, uwzględniając przede wszystkim poziom zadłużenia firmy i jej marże zysku oraz perspektywy wzrostu. Dostrzegał również wyższość inwestora indywidualnego nad instytucjonalnym, co było związane z zagadnieniami płynności.
Peter Lynch jest autorem trzech książek poświęconych inwestowaniu: „One up on Wall Street”, „Beating the Street”, „Learn to Earn”. Przez 13 lat zarządzania nauczył się stosować dynamiczny i elastyczny styl zarządzania funduszem. Dzielił akcje na 6 podkategorii, które zależały od możliwości wzrostu firmy i jej umiejętności radzenia sobie w czasie hossy i bessy. Zaliczał się do zdecydowanych zwolenników analizy fundamentalnej. Mawiał : „Jeśli spółka jest atrakcyjna, kupujesz jej akcje, które oczywiście mogą stracić na wartości. Zdarzyło mi się kupować akcje po 12 dolarów, które potem spadały do 2 USD, aby potem osiągnąć 30 USD. Nigdy nie wiesz, kiedy akcje złapią dołek.” Poza tym stwierdził : Odkryłem, że kiedy rynek jest w trendzie spadkowym, a Ty dobrze dobierasz fundusze, w pewnym momencie w przyszłości będziesz się z tego cieszył. Nie dojdziesz do tego, czytając „Teraz jest odpowiedni czas na kupowanie”.
Po przejściu na emeryturę Peter Lynch poświęcił się filantropii. Były inwestor wspiera m.in. edukację dzieci oraz różne wydarzenia i festiwale. Razem z żoną Carolyn rozwijają działalność filantropijną poprzez własną fundację, Peter Lynch Foundation.