Data: 6 grudnia 2008
Warren Buffett to osoba, którą powinien znać każdy student SGH – słynny inwestor, zwany wyrocznią lub mędrcem z Omahy, legenda Wall Street. Już po raz kolejny z rzędu został uznany przez magazyn Forbes za jednego z najbogatszych ludzi świata, ustępując miejsca tylko Billowi Gates’owi, z którym jest zaprzyjaźniony.

Jakie były jego giełdowe początki? Urodził się w 1930 w Omaha, jako syn Howarda Buffeta- kongresmana i maklera giełdowego. Już w wieku 11 lat przeprowadzał swoje pierwsze inwestycje, grając podobno pieniędzmi otrzymanymi od babci. W 1951 roku skończył ekonomię w Columbia Business School, jego mistrzem był Benjamin Graham, u którego został zatrudniony po kilkuletniej pracy w biurze maklerskim ojca.
W 1956 roku założył swoją pierwszą spółkę Buffet Associates Ltd, zaś 6 lat później zaczął nabywać akcje Berkshire Hathaway, podupadającej firmy tekstylnej, nad którą przejął kontrolę w 1965 roku. Dzisiaj jest to holding ubezpieczeniowo-finansowy, którego największe inwestycje są zlokalizowane w akcjach takich firm, jak: American Express, Coca-Cola Company, The Washington Post, Gilette.
Majątek Buffeta szacuje się dzisiaj na ponad 42 miliardy dolarów, z czego 85% postanowił przeznaczyć w lipcu 2006 roku na cele charytatywne, wspierając głównie Fundację Billa i Melindy Gates’ów. Mimo tak ogromnego sukcesu finansowego, Warren Buffet pozostał prostolinijnym człowiekiem, nieobnoszącym się ze swoją fortuną. Jego ulubioną rozrywką jest gra w brydża.
Metoda inwestycyjna Warrena Buffeta opiera się głównie na analizie fundamentalnej. Optymalnym rozwiązaniem według niego jest inwestowanie w 5-10 spółek, na okres co najmniej 5 lat. Skłonność do długoterminowych inwestycji doskonale potwierdza jedno z jego sławnych powiedzeń: „Our favourite holding period is forever.”
Jego zdaniem do udanej inwestycji potrzebna jest wiedza o metodach zarządzania w danym przedsiębiorstwie, a także gruntowna znajomość spółki i branży, w której się obraca. To wyjaśnia, dlaczego w latach 90-tych, kiedy giełda przeżywała internetową hossę, on pozostał z boku i nie dał się skusić ogólnoświatowym trendom. Zaowocowało to dotkliwą stratą ponad 50% procent posiadanych aktywów, ale w dłuższej perspektywie jego decyzja okazała się słuszna.
Ponadto, według Buffeta, każdy inwestor powinien znać podstawy matematyki i rachunku prawdopodobieństwa oraz psychologię inwestowania – są to fundamenty sukcesu. On sam nigdy nie używał kalkulatora, ponieważ wszystkie operacje matematyczne wykonuje w pamięci, stosując metodę Richarda Feynmana, laureata Nagrody Nobla z fizyki.
Jego metoda inwestowania tzw. „focus investing” pozwala mu na osiąganie zysków niezależnie od rynkowych fluktuacji. Jakiekolwiek prognozy giełdowe nie mają według niego sensu – są tworzone po to, by przepowiednie wróżbitów lepiej wyglądały:). Metody Warrena Buffeta bywają postrzegane jako kontrowersyjne, ale bez wątpienia są skuteczne, głównie dzięki konsekwencji miliardera.