Data: 10 stycznia 2008
Gorący styczeń na GPW?
Atmosfera na rynkach finansowych oraz napływające dane z gospodarki wskazują tej zimy na przegrzanie koniunktury. Inflacja w Polsce wzrosła do 4% w grudniu r/r. W tym przypadku dalsze podwyżki stóp procentowych w Polsce są nieuniknione. Oczywiście dla rynku akcji sytuacja ta ma jednoznaczną negatywną wymowę. Dodatkowo wieści napływające z USA zwiększają prawdopodobieństwo scenariusza spadkowego. Wzrost bezrobocia za oceanem do 5% w grudniu jest najwyższy od dwóch lat. Czynnikiem, który może uratować amerykańskie indeksy przed spadkiem jest obniżka stóp procentowych na posiedzeniu FOMC, które odbędzie się 29-30 stycznia. Jednak część analityków uważa, że jeżeli gospodarka USA zwalnia, to jest już za późno by ją ratować. Według estymacji na podstawie zmiany cen kontraktów futures, prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych o 50pb wynosi 42%.
Problemem pozostaje jednak inflacja w Stanach Zjednoczonych, której wartość za grudzień 2007, poznamy 16 stycznia 2008. Na chwilę obecną możemy stwierdzić fakt, że ewentualne spadki na rynku kasowym w USA, negatywnie wpłyną na polski indeks WIG20. Nadziei na wzrosty można też doszukiwać się w nadchodzących dobrych publikacjach wyników polskich spółek za rok 2007, lecz szanse by poderwały one rynek są znikome, ponieważ ceny już je zdyskontowały. Pytanie, które watro sobie zadać brzmi — czy w 2008 r. wyniki mogą być jeszcze lepsze? Fundamenty naszej gospodarki są silne, jednak należy pamiętać o tym, że zwalniamy, PKB według oszacowań w 2008 ma spaść do 5,5%, wzrost popytu krajowego do 7,2% wobec 9% w 2007 r. oraz wzrost tempa polskiego eksportu do 8,0% wobec 8,6% w 2007r.
Sytuacja techniczna jest nie mniej intrygująca jak fundamentalna. Od początku września, WIG20 porusza się w dość szerokim kanale spadkowym widocznym na interwale dziennym (Rys. 1), jednakże napotkanie obecnie dwuletniej linii trendu, wyznaczonej przez minima z 17 maja 2005, 13 czerwca 2006 oraz 18 grudnia 2007, widocznej na interwale tygodniowym (Rys. 2) ma większe znaczenie z punktu widzenia analizy technicznej. Jej przebicie z potwierdzeniem czasowym (jeden do dwóch dni poniżej linii trendu), może być sygnałem nadchodzącej dynamicznej przeceny. Ruch ten mógłby doprowadzić WIG20 nawet w okolice 3000 pkt. Inny scenariusz to przejście do trendu horyzontalnego. Jego szerokość wynosiłaby około 600 pkt, ograniczona byłaby z góry historycznym szczytem z października (okolice 3950 pkt) i z dołu 3350 pkt. By pchnąć indeks ponad historyczne szczyty, potrzeba by prawdziwego cudu gospodarczego, a na taki w perspektywie miesiąca nie ma co liczyć. Podsumowując, w styczniu na GPW może przeważać kolor czerwony.